Saturday, May 21, 2016

XVI Półmaraton Hajnowski

Pierwotnie miałem biec razem z Elizą ale nabawiła się kontuzji stopy... Dlatego pobiegłem na swój rachunek. I efekt przeszedł nawet najbardziej odważne wyobrażenie.

Biegło się wspaniale. Mało ludzi, zero tłoku. W sumie startowało około 300 osób. Na mecie zameldowało się lekko ponad 290 osób.

Planowałem czas 1:44, potem jakby było dobrze to przyspieszę do 1:42. Biegłem jednak cały czas z tempem 4:40 - 4:50 min/km. Zero problemów, noga podawała jak marzenie! Z sił zacząłem opadać dopiero po 19-tym kilometrze. I to akurat był podbieg. Nieduży ale długi, że hej. Na 20 km spojrzałem na stoper. Jest kapitalnie! Jak został 1 km do mety już tylko patrzyłem na stoper, nie na tempo a tam... ~1:34. Tej radości nie dało się opisać. Byłem już zmęczony ale jakimś cudem udało mi się na ostatnich kilkuset metrach jeszcze przyspieszyć do 4:20 lub nawet 4:15 i jechałem. Jak wbiegłem na ostatnią prostą na zegarze zobaczyłem - 1:39:20! Ostatnie metry to był sprint. Cieszyłem się jak dziecko, krzyczałem ze szczęścia jak wariat :) Po przekroczeniu mety byłem wykończony...  Niemalże zataczałem się jak pijany. Ale byłem nieziemsko szczęśliwy ze złamania 1:40. Po chwili dostałem smsa od Pulsar Sportu - 1:39:41 oraz 67 open! No czad! Trening, który robiłem pod 5km dał rezultaty na każdym dystansie - 5km, 10km, półmaraton.

Oficjalne wyniki:
Czas: 1:39:41,
Tempo: 4:43 min/km,
M-ce open: 67 / 298,
M-ce kat. wiekowa: 24 / 80,
M-ce płeć: 63 / 240.

Endomondo: https://www.endomondo.com/users/6342874/workouts/730772526

No comments:

Post a Comment